NIEporadnik

Szczepienia – czyli diabeł wcielony

9 maja 2017

Szczepienia. Temat który wywołuje wiele kontrowersji. Temat ukochany przez media. Temat wałkowany wielokrotnie i nieustannie.

Codziennie dostajemy pytania:”czy my szczepimy” „jeśli nie to dlaczego” „jeśli tak to po co?” itd.

Ten artykuł nie będzie poradą. Powiem więcej – on nie dostarczy  Wam fachowej wiedzy – bo do tego nie mam kompetencji. Nie powiem Wam czy to bezpieczne, czy konieczne.

Powiem Wam jedynie co ja na ten temat sądzę. Co zdecydowaliśmy razem z A. i czego się trzymamy.

TAK MY SZCZEPIMY NASZE DZIECI.

Szczepimy je szczepionkami skojarzonymi.

Szczepimy na wszystko dodatkowe (na grypę nie szczepiliśmy).

Nasze dzieci są pacjentami jednej przychodni. Dodatkowo mamy rodzinnego pediatrę, który zna każde z nich od urodzenia.

Każdą szczepionkę poprzedzamy wnikliwą analizą stanu zdrowia każdego z nich w gabinecie lekarskim.

Nie działamy w amoku.

Szczepimy na spokojnie. Jeśli stan zdrowia na to nie pozwala – przekładamy szczepienia.

To była nasza decyzja. Pojęliśmy ją wspólnie, konsultując wielokrotnie z pediatrą.

Zdecydowaliśmy, że bardziej boimy się chorób na które szczepimy, niż samych szczepionek.

Czy każdy powinien szczepić?

Tego nie wiem. Nie jestem ekspertem. Nie posiadam dostatecznej wiedzy, by ocenić. Nie mogę wypowiadać się w wszystkich przypadkach.

Uważam jednak, że piętnowanie którejkolwiek ze stron nie ma racji bytu.

Każda strona kieruje się dobrem swojego dziecka, choć każde postrzega je inaczej.

Przykro, jeśli decyzja zapada na podstawie wiedzy zdobytej w internecie. Wiedzy opartej na informacjach podawanych dalej, bez głębszej analizy.

Każdy z Was powinien skonsultować swoją decyzję z dobrym pediatrą.

Jeśli jeden nie wzbudził Waszego zaufania, powinniście udać się do innego.

Poszukać takiego, który pomoże Wam objąć w tej sprawie stanowisko, bez oceniania. Dobry lekarz z pewnością pomoże Wam wszystko zrozumieć.

Przede wszystkim, nie możecie podejmować decyzji opierając się wyłącznie o to, co znajdziecie w sieci.

My podjęliśmy taką decyzję – Wy możecie podjąć inną. Wierzymy, że każda jest podejmowana mając dobro dziecka na uwadze.

 

 

Może spodoba Ci się również to...

2 komentarze

  • Reply Johana 9 maja 2017 at 21:57

    Tez uczeszczalysmy regularnie w szczepieniach skojarzonych,bo szkoda mi bylo meczyc dzieciatko. Moja znajoma pobierala podstawowe szczepionki i nie chce krakac, alle roznica jest ogromna rozwojowa w obojgu dzieciach.. Wlasnie jakos nie branie szczepionek,badz branie podstawowych nie pomoglo dziecku… Dlatego szczepcie dzieci,jesli nie widzicie do tego przeciwslazan innych niz opinia z internetu,badz telewizji. Moim zdaniem,kiedy mozg ma zboczuc z wlasciwej trasy to i tak to zrobi,a przyczyni sie do tego predzej niewlasciwie wykreowana droga niz szczepionka. Pozdrawiam

  • Reply aga 10 maja 2017 at 07:01

    Oczywiście każdy ma prawo wyboru i decydowaniu o sobie i swojej rodzinie. Ja jestem przypadkiem który niestety doświadczył na własnym dziecku szkodliwości szczepień i pomimo że dzięki Bogu nie ma ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (chociaż jesteśmy w trakcie badan) wstrzymałam szczepienia i juz nigdy na nie pozwolę. Nie sugerowałam się internetem tylko tym co widziałam. Ku memu zdziwieniu w moim otoczeniu spotkałam wielu takich ludzi którzy przeżyli mniejsze lub wieksze piekło patrząc jak ich dzieci cierpią po szczepieniu. Lekarz pod którego opieką jest moje dziecko u twierdził mnie w mojej decyzji SZEPTAJAC mi ze dobrze robię. Żaden lekarz nie powie na głos żeby nie szczepić, chociaż sam nie szczepienia swoich dzieci. Jak widać nie do końca żyjemy w państwie prawa.

  • Leave a Reply